OneSixtyFive
One Sixty Five
NAJGŁOŚNIEJ BRZMIĄ MARZENIA REALIZOWANE NA ŻYWO
ONE SIXTY FIVE – rockowa energia, która zmienia szkolne mury w scenę!
Czy szkoła może być miejscem, gdzie rodzą się prawdziwe pasje? CLXV Liceum Ogólnokształcące udowadnia, że tak! Poznajcie ONE SIXTY FIVE – zespół, który stał się muzycznym sercem szkoły i coraz silniej istnieje w lokalnej społeczności Białołęki.
ONE SIXTY FIVE – jak to się zaczęło?
Historia ONE SIXTY FIVE zaczęła się dość nietypowo, bo trochę za sprawą … matematyki. To nauczycielka matematyki Anna Grydź dostrzegła w uczniach nie tylko przyszłych maturzystów, ale i utalentowanych muzyków. Okazało się, że bowiem, że są w szkole prawdziwe talenty – grający na instrumentach oraz wokaliści. Było jasne, że wystarczy stworzyć tej młodzieży odpowiednie warunki, przestrzeń i opiekę menadżerską, a z resztą poradzą sobie sami. Tak też się stało, przy dużym zaangażowaniu pani Ani oraz wsparciu dyrekcji CLXV LO oraz Rady rodziców, zespół szybko zyskał wzmacniacze, keyboard, mikrofony, mikser. Dziś wystarczy, że młodzi muzycy przyniosą swoje gitary a reszta czeka na nich w szkole, gotowa do kolejnej próby. Od tego roku muzyczne kształcenie młodzieży wspiera też nauczycielka muzyki Anna Suska-Słomińska.
„Od zawsze wielką przyjemność sprawia mi matematyka i sztuka, ale nigdy nie przypuszczałam, że …założę zespół rockowy! – śmieje się Anna Grydź. „Organizując uroczystość zakończenia roku szkolnego zebrałam na scenie muzyczne talenty naszego liceum. Grupa okazała się wspaniała – zaangażowana i superzdolna, do tego połączył nas wszystkich duch rocka. Po wakacjach podjęłam się więc zorganizowania regularnych prób, doszły kolejne osoby i ta rakieta wystartowała!”
Obecny skład zespołu to Wiktor Wadas (perkusja), Amadeusz Malicki (perkusja), Leon Szczepanek (gitara), Wiktor Tchórz (gitara), Kacper Kancerz (gitara), Tomasz Juszczak (gitara), Julia Ołtarzewska (gitara, wokal), Karol Kozłowski (wokal, autor tekstów i własnych piosenek), Iga Kossowska (wokal, Jaroslav Faryha (gitara basowa), Kateryna Bulatetska (gitara basowa), Danil Klimchanka (gitara). Większość z tych osób od dziecka zajmuje się muzyką, ulepszali swój warsztat setkami godzin ćwiczeń. Tu należą się słowa uznania także dla ich rodziców, którzy dostrzegli i aktywnie wspierali ich zainteresowania.
Piątki, które brzmią najgłośniej
Podczas gdy inni w piątek kończą tydzień szkolny, ONE SIXTY FIVE zaczyna drugi dzień pracy. Od 15:30 do 20:30 główny hol liceum zamienia się w salę koncertową - pięć godzin wytrwałych prób, ale też śmiechu, żartów, budowania zespołowego ducha oraz czas na swobodną grę, czyli tzw. jam session albo na ważne rozmowy.
Kierownik zespołu podkreśla, że wszystko, co dotyczy zespołu jest omawiane wspólnie, młodzież dostała wolną rękę w wyborze repertuaru, demokratycznie wybiera utwory, planuje własne aranże, decyduje, gdzie chce wystąpić, planuje pracę na kolejny sezon, ustala terminy dodatkowych prób oraz wybiera listę utworów na poszczególne koncerty. „Moim celem jest, by zespół działał razem, by każdy czuł, że jego zdanie jest ważne, że wspólnie ponoszą odpowiedzialność, że nie ma już „ja” ale jesteśmy „my” i ponoszą odpowiedzialność nie tylko za siebie. Bardzo ważne jest dla mnie, żeby potrafili wyrazić swoje uwagi i umieli też przyjmować je od innych” - mówi Anna Grydź.
Scena większa niż szkoła
Zespół szybko wyszedł poza szkolne mury. Wziął udział w festiwalu rockowym FIESTA, w kilku konkursach. Ich występy podczas lokalnych wydarzeń, takich jak 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy charytatywny Festyn Rodzinny „Gabriel”, pokazały, że młodzieżowa energia dostarcza publiczności muzykę w najlepszym rockowym wydaniu a dodatkowo buduje atmosferę zaangażowania społecznego, kształtuje wrażliwość na drugiego człowieka i wzmacnia ten naturalny, empatyczny odruch serca.



Największym wydarzeniem zeszłego roku był koncert podczas Dni Białołęki w Parku Henrykowskim – otwarte niebo, duża scena i prawdziwe święto muzyki.

Każdy koncert zespołu to lekcja odwagi, współpracy i odpowiedzialności, radzenia sobie z tremą. Lekcja pewności siebie, radzenia sobie w niespodziewanych sytuacjach, ale i dowód na to, że zespół to nie suma talentów, ale ich harmonijne współbrzmienie.
Dwa koncerty, jedna energia - marzec pod znakiem ONE SIXTY FIVE
W tym roku marzec w CLXV Liceum Ogólnokształcące zabrzmi podwójnie! ONE SIXTY FIVE zaprasza na dwa wyjątkowe koncerty w Białołęckim Ośrodku Kultury przy ul. Głębockiej 66. To będą dwa zupełnie różne muzyczne spotkania – skierowane do dwóch różnych publiczności.
Obydwa koncerty są współorganizowane z Białołęckim Ośrodkiem Kultury i zostały objęte patronatem honorowym Burmistrza Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy. Patronem medialnym imprez są TVP Warszawa oraz TVP INFO. Stowarzyszenie „Razem dla Białołęki” pomogło sfinansować część kosztów koncertu.
20 marca, godz. 12:00 – koncert dla ósmoklasistów
Pierwszy koncert odbędzie się 20 marca o godzinie 12:00 i będzie skierowany do uczniów klas ósmych białołęckich szkół podstawowych. To nie tylko występ muzyczny, ale zaproszenie do świata, w którym szkoła to coś więcej niż plan lekcji.
W roku szkolnym 2026/27 CLXV Liceum Ogólnokształcące proponuje oddziały o profilach:
1a pol-hist-ang
1b mat- inf - ang
1c biol-chem-ang (integracyjna)
1d biol-geo- ang / biol-chem-ang
1e pol - hist. sztuki – ang (teatralno – filmowa)
przeznaczone dla kreatywnych, odważnych, gotowych do działania i otwartych na świat młodych ludzi. Ósmoklasisto! Jeśli chcesz rozwinąć swój potencjał, zbudować swoją ścieżkę rozwoju, odkryć mocne strony to CLXV LO jest idealnie dla ciebie! Jeżeli dodatkowo masz w sobie talent muzyczny, grasz na instrumentach – to zapraszamy cię do zespołu ONE SIXTY FIVE.
W repertuarze piątkowego koncertu dla młodzieży znajdą się nie tylko rockowe klasyki, ale także utwory inspirowane polską sceną rapową (Bedoes, Gibbs, Jamal, Leitz) bliższe temu, czym dziś żyje młodsze pokolenie. Zespół słucha tego, co gra w duszy młodych ludzi i potrafi to twórczo przetworzyć.
21 marca, godz. 19:00 – koncert dla mieszkańców dzielnicy, bo muzyka to uniwersalny język międzypokoleniowy
Dzień później, 21 marca o godzinie 19:00, zespół zagra dla wszystkich mieszkańców dzielnicy, bo ONE SIXTY FIVE czuje się częścią społeczności Białołęki. Zatem wieczorny koncert w Białołęckim Ośrodku Kultury to wydarzenie otwarte i całkowicie non-profit, wejściówki można odebrać w kasie biletowej BOK od 6 marca.
W programie znajdzie się prawie 20 ikonicznych przebojów polskiego i światowego rocka z domieszką soulu i bluesa czyli utwory zespołów tj. Guns N’ Roses, Nirvana, Queens Of The Stone Age, Måneskin, Muse, Wilki, Lady Pank, Amy Winehouse, Happysad, Hurt, Dżem i wiele innych. To będzie niezapomniany koncert -mocne brzmienie, piękne solówki i wspólne śpiewanie.
Przyszłość brzmi obiecująco
Czy ONE SIXTY FIVE pozostaną szkolnym zespołem? A może któryś z członków zwiąże swoje dorosłe życie z muzyką? To bardzo prawdopodobne, zapewne usłyszymy kilkoro z nich na polskich albo międzynarodowych koncertach - będziemy wtedy z dumą mówić, że zaczynali właśnie w naszym białołęckim Liceum przy ul. Ostródzkiej. Historia zespołu już teraz pokazuje, że szkoła może być miejscem, w którym budują się realne talenty.
W czasach, gdy młodzież często postrzega się przez pryzmat ekranów i mediów społecznościowych, ONE SIXTY FIVE udowadniają, że najgłośniej brzmią marzenia realizowane na żywo. Z gitarą czy mikrofonem w ręku, z przyjaciółmi. Z numerem 165 (jak numer liceum) w nazwie - i dumą z miejsca, z którego się wywodzą.
Oto, co mówią członkowie ONE SIXTY FIVE:
Leon: „Dzięki zespołowi poznałem wielu fantastycznych ludzi oraz różne spojrzenia na muzykę. Z każdą próbą czy spotkaniem coraz lepiej rozumiem siebie i czuję, że to, co robię, ma wartość także dla innych. Oczywiście wiąże się to z pewnymi trudnościami, takimi jak wstyd, który odczuwam przy pomyłce, czy wyjście na scenę, wiedząc, że zostaną tam odkryte wszystkie moje słabości. Jednak każda taka sytuacja wzmacnia moją wiarę w siebie. Najlepiej zapamiętałem nasz pierwszy koncert – kiedy wyszedłem na scenę i poczułem się jak moi idole, wtedy zrozumiałem, że mogę próbować osiągnąć to, co oni.”
Moim marzeniem jest, by zostać architektem i uważam, że dzięki doświadczeniu zdobytemu w zespole będę mógł być bardziej kreatywny w rozwiązywaniu problemów elewacyjnych i akustycznych.
Julia „Bycie członkiem OSF jest dla mnie doświadczeniem, o którym marzyłam od dziecka, o byciu w zespole i robieniu tego co jest ze mną od najmłodszych lat i tego co uwielbiam- śpiewać. Dużo zawdzięczam pani Ani od muzyki, która poprzez dobór rozśpiewek wokalnych ułatwia nam wokalistom przyjemniejsze śpiewanie, daje nam różne wskazówki, które się przydają podczas śpiewania, Pani Ani Grydź, dzięki której ten zespół istnieje oraz innym członkom zespołu, przez których z każdą próbą poznaje coś nowego.
Bycie w zespole dużo mi pomogło z otworzeniem się na świat, stałam się odważniejsza i w jakimś stopniu pewniejsza siebie, przez samo wychodzenie i występowania na scenie, które nie należą do najłatwiejszych i niosą za sobą dużo stresu.
Zespół nauczył mnie i w sumie dalej uczy pracy zespołowej, żeby się zgrywać razem i takiej "swobody" na scenie, która jest zasługą wspaniałych przyjaciół, rodziców oraz członków OSF, każde spojrzenie na nich daję mi więcej pewności. Jestem wdzięczna, że natrafiła mi się taka okazja, że mogłam poznać ich wszystkich i spełnić marzenie małej mnie:). OSF!”
Wiktor W. „Jestem perkusistą zespołu OSF i zespół daje mi możliwość realizowania mojej pasji w gronie świetnych ludzi. Niewiele jest licealnych zespołów, więc w pewnym sensie jesteśmy wyjątkowi. Jednak to wszystko nie miałoby miejsca, gdyby nie nasza Pani Ania Grydź, która stworzyła nasz zespół – bez niej byśmy nie istnieli.
To, co najbardziej doceniam, to fakt, że w zespole nie tylko się rozwijamy, ale też świetnie bawimy. To cenne zarówno dla tych, którzy chcą wiązać przyszłość z muzyką, jak i dla tych, którzy wybiorą inną ścieżkę kariery.
Wyzwanie stanowi liczba członków – czasem trudno się zgrać, ale mimo to dajemy radę. Najważniejsze jest jednak to, że wzajemnie się wspieramy i uczymy od siebie. Dla mnie to nauka lepszego grania i prezentowania się na scenie, zwłaszcza dzięki licznym koncertom.
Ponadto uczymy się funkcjonowania jako grupa, co z pewnością przyda mi się w przyszłości, jeśli zdecyduję się kontynuować karierę perkusisty. Myślę, że mamy szansę jeszcze podbić świat – jeśli nie wszyscy, to przynajmniej część z nas, bo jesteśmy naprawdę świetni. Najlepiej zapamiętam nasz rozwój – drogę od prób na sali gimnastycznej z ogromnym echem, fragmentami perkusji i małymi piecykami gitarowymi, do występów na scenie z profesjonalnym nagłośnieniem, światłami i dużą publicznością. Polecam !”
Karol „Yooo jestem Karol z bandu One Sixty Five. Jestem wokalistą, jedynym męskim głosem rozsądku tej ekipy. Czasami ludzie do mnie podchodzą i pytają: "Wow, Karol, co ty robisz, że jesteś taki świetny", ja im wtedy odpowiadam "To przez to, że śpiewam w OSF!" ;) Zespół ten sprawił, że stałem się mężczyzną, który wie czego chce, a co najważniejsze ma przyjaciół, którym może zaufać i wie, że jak zespół ma zagrać numer, to zrobią to z takim zaangażowaniem, jakiego nigdy nie widziałem. Jestem w 4 klasie liceum, nie chciałbym po maturze odchodzić, bo kocham wszystkich ludzi z bandu, kocham to robić i kocham muzykę.”
Wiktor T. „Zespół daje mi przede wszystkim energię do działania, motywację i możliwość realizowania pomysłów oraz wychodzenia poza szablon. Najbardziej doceniam wzajemne wsparcie, zaufanie, szczerość oraz to, że potrafimy śmiać się mimo presji i że jesteśmy zgranym band’em.
W zespole nauczyłem się cierpliwości i odpowiedzialności, ale i tego, że żeby dojść razem do celu potrzebne są kompromisy i komunikacja. To doświadczenie bardzo mnie rozwija, nie tylko muzycznie, ale też jako człowieka i przyszłego lidera. A z dotychczasowej drogi najbardziej zapamiętam pierwszy duży koncert na Dniach Białołęki oraz wspaniałą konferencję online w celu ustalenia repertuaru.”
Tomek „Cieszę się, że mogę grać w zespole ONE SIXTY FIVE, dużo to dla mnie znaczy. Dzięki temu, że w nim jestem poznałem wiele wspaniałych i utalentowanych ludzi i przede wszystkim sam się rozwinąłem, otworzyłem na ludzi i nowe doświadczenia. Z każda próbą czuję, że robię krok do przodu w mojej karierze gitarzysty. Cieszę się, że mogę współtworzyć to cudo.”
Zapraszamy zatem na koncerty, niech połączy się w jednym miejscu energia ludzi z pasją i miłością do świetnej muzyki!



